Skip to content

Kategoria: recenzje

Podsumowanie T-Mobile Music

„Grzegorz Kwiatkowski, trójmiejski poeta z kilkoma sukcesami na koncie, w 2010 roku dał o sobie znać jako frontman grupy Trupa Trupa. Na pierwszej epce zwrócili na siebie uwagę ciekawym nawiązaniem do rockowych klimatów z lat 60. oraz polskimi tekstami. W końcu stanowisko poety zobowiązuje. Takie perełki jak „Opór” powinni omawiać w szkołach na lekcjach języka polskiego. Dalej Podsumowanie T-Mobile Music

Podsumowanie Sundown Syndrome

„Karnawał śmierci i zabawy trwa w najlepsze na debiutanckiej płycie grupy Trupa Trupa. Gdański kwartet nagrał album, do którego chce się wracać, bo za każdym razem można znaleźć coś nowego, czego nie udało się odkryć w poprzednim etapie przesłuchania. Świetnie wyprodukowana przez Adama Witkowskiego, zaśpiewana w całości w języku angielskim, broni się znakomitymi melodiami i energią. Dalej Podsumowanie Sundown Syndrome

Recenzja na łamach Biweekly.pl

„I thought long and hard to find the word that best describes Grzegorz Kwiatkowski’s writing style before finally deciding that the most appropriate adjective was “peculiar”. The styles explored by this Gdańsk-based poet contrast so starkly with the registers currently fashionable among his literary peers as to make him an entirely separate phenomenon, one as likely to pique the readers’ interest as he is to surprise them. This year’s bilingual (Polish/English) edition of Kwiatkowski’s first three books of poetry by London publisher Off_Press offers a good opportunity to discuss the peculiarity of his work. Dalej Recenzja na łamach Biweekly.pl

Recenzja lp

„Trupa Trupa are an alternative rock band from Gdansk in Poland, which makes them a very belated first Polish band I have reviewed. Having spent some time working on the music and developing a distinctive sound, Grzegorz Kwiatkowski, Tomek Pawluczuk, Wojtek Juchniewicz and Rafal Wojczal have just released their debut LP. Dalej Recenzja lp

Recenzja w Ósmym Arkuszu Odry

1.

i wtedy się nad nią pierwszy raz zlitował
i zrobił jej kubek żytniej kawy
i pozwolił jej spać w oborze

Ciężkie to wiersze, smutne to wyznania; świat przedstawiony u Kwiatkowskiego, to ciemne wnętrza, najciemniejsze z ciemnych i grząskie relacje, bez cienia nadziei. Śmierć jest, była i będzie, to pewne – nic nie ma większego znaczenia w świecie opisanym w Osłabić. To śmierć, która nie upiększa, nie uzbraja w patos. Nie ma żadnego znaczenia jak się umarło, śmiercią marną czy chwalebną – śmierć to śmierć, zawsze samotna, bezsensowna i odzierająca z wszelkiej godności. Nie ma nadziei w tym świecie, za to cierpienia, samotności i bólu, aż nadto. Dalej Recenzja w Ósmym Arkuszu Odry

Recenzja Powinni się nie urodzić

„W 1943 roku, na dwa lata przed śmiercią w Paryżu, francuski symbolista Paul Valèry stwierdził w Rumbach, że potęga poezji polega na niedefiniowalnej harmonii między tym, co mówi, a tym, czym jest. Na pewno więc w grę wchodzi język idei, dźwięk, metrum, współzależność tekstu wobec świata przedstawionego i wyobrażeniowego, a także setki innych czynników, szczególnie wówczas, gdy wierzymy w przypadkowość czy bezcelowość świata. Takie określenie wypowiedzi poetyckiej na pewno sprawdza się w wielu sytuacjach. Jesteśmy w stanie w nią uwierzyć, gdyż definicja jest pozytywna, pojemna semantycznie i można dodawać do niej kolejne słowa mające według nas stanowić istotę zjawiska, jaką jest „potęga poezji”. Mimo to zdarzają się momenty, w których niezbyt jesteśmy w stanie oddać słowami to, co czujemy podczas lektury. Dalej Recenzja Powinni się nie urodzić

Kolejna recenzja Powinni się nie urodzić

„Czytam wiersze Grzegorza Kwiatkowskiego. Czytam je już od dłuższego czasu. Czytam wyrywkowo. Jak mało miejsca dzisiaj na poezję. Z linearną prozą nie ma tego problemu. Bierze się książkę i czas płynie. Z poezją trzeba obchodzić się inaczej. Bardziej delikatnie. Wiersz z samej swojej natury, z budowy swojej jest mową szarpaną. Dalej Kolejna recenzja Powinni się nie urodzić

Recenzja Powinni się nie urodzić

„Grzegorz Kwiatkowski odsłonił się z kolejnym tomem wierszy. I tu zaskoczenie dla wielu miłośników tej intrygującej poezji. Tym razem nie przeczytamy nic nowego. Zarazem jednak jest to zupełnie nowa odsłona Grzegorza Kwiatkowskiego A jak to uczynił ten człowiek? Ano opublikował raz jeszcze trzy tomiki poezji, które już widziały światło dzienne, ale tym razem pod jednym szyldem zatytułowanym „Powinni się nie urodzić”. To trzy książki, które należy czytać razem, co więcej, ważna jest tu chronologia wydarzeń. Czytajmy te książki w kolejności ich wcześniejszego publikowania, czyli: „Przeprawa”, „Eine Kleine Todesmusik” oraz „Osłabić”. Dalej Recenzja Powinni się nie urodzić

Kolejna recenzja lp

„Ciężko było mi opisać wydaną w czerwcu płytę zespołu Trupa Trupa, dopóki nie zdarzyło mi się zabłądzić nocą pośród starych kamienic w jednej z najbardziej niebezpiecznych dzielnic Gdańska, gdzie niemal moja wędrówka nie przerodziła się w danse macabre, a w uszach pulsowały słowa: uncle death, I feel nearness of you.  Dalej Kolejna recenzja lp

Recenzja w Gazecie Wyborczej

„Każdy z dotychczas wydanych tomów Grzegorza Kwiatkowskiego był jak silny cios w sam środek głowy. Wszystkie trzy zebrane razem powalą nawet najsilniejszego. Z pozoru to nic wielkiego – wznowienie (wydanych zresztą dość niedawno) wierszy, a jednocześnie część większego projektu, polegającego na wydaniach nowej polskiej poezji w dwujęzycznych, polsko-angielskich edycjach – tak, by przybliżyć je zagranicznemu czytelnikowi. W nie do końca chyba zamierzony sposób pomysł zaprezentowania angielskojęzycznemu czytelnikowi twórczości Grzegorza Kwiatkowskiego, młodego twórcy z Trójmiasta, zaowocował wydawnictwem, które jest czymś więcej niż tylko prostą sumą jego składników. Dalej Recenzja w Gazecie Wyborczej