Skip to content

Kategoria: Trupa Trupa

Więcej na trupatrupa.com.

Sztorm Roku

„W muzyce rockowej, jazzowej, popowej i alternatywnej największy sztorm w ubiegłym roku wywołała grupa Trupa Trupa, która wydała świetną debiutancką płytę.” Szczegóły tutaj.

Nominacja do nagrody Sztorm Roku 2011

Uzasadnienie jury: „Za pełnowymiarowy debiut fonograficzny z nazwą zespołu w tytule. Grupa udowadnia, że można dziś grać muzykę rockową w sposób oryginalny, czerpać z ogranych inspiracji w nowatorski sposób, a na dodatek opatrywać wszystko mocnymi i dającymi do myślenia tekstami.” Szczegóły tutaj.

Podsumowanie T-Mobile Music

„Grzegorz Kwiatkowski, trójmiejski poeta z kilkoma sukcesami na koncie, w 2010 roku dał o sobie znać jako frontman grupy Trupa Trupa. Na pierwszej epce zwrócili na siebie uwagę ciekawym nawiązaniem do rockowych klimatów z lat 60. oraz polskimi tekstami. W końcu stanowisko poety zobowiązuje. Takie perełki jak „Opór” powinni omawiać w szkołach na lekcjach języka polskiego. Dalej Podsumowanie T-Mobile Music

Podsumowanie Sundown Syndrome

„Karnawał śmierci i zabawy trwa w najlepsze na debiutanckiej płycie grupy Trupa Trupa. Gdański kwartet nagrał album, do którego chce się wracać, bo za każdym razem można znaleźć coś nowego, czego nie udało się odkryć w poprzednim etapie przesłuchania. Świetnie wyprodukowana przez Adama Witkowskiego, zaśpiewana w całości w języku angielskim, broni się znakomitymi melodiami i energią. Dalej Podsumowanie Sundown Syndrome

Recenzja lp

„Trupa Trupa are an alternative rock band from Gdansk in Poland, which makes them a very belated first Polish band I have reviewed. Having spent some time working on the music and developing a distinctive sound, Grzegorz Kwiatkowski, Tomek Pawluczuk, Wojtek Juchniewicz and Rafal Wojczal have just released their debut LP. Dalej Recenzja lp

Kolejna recenzja lp

„Ciężko było mi opisać wydaną w czerwcu płytę zespołu Trupa Trupa, dopóki nie zdarzyło mi się zabłądzić nocą pośród starych kamienic w jednej z najbardziej niebezpiecznych dzielnic Gdańska, gdzie niemal moja wędrówka nie przerodziła się w danse macabre, a w uszach pulsowały słowa: uncle death, I feel nearness of you.  Dalej Kolejna recenzja lp