Skip to content

Kategoria: recenzje

Polemika wokół tomu Karl-Heinz M. – Andrzej Fabianowski, Biblioteka Biura Literackiego

Friedrich Schiller w tekście pt. Teatr jako instytucja moralna pisał: „Kiedy nikt już nie będzie uczył moralności, kiedy żadna religia nie znajdzie już wiary, kiedy nie będzie istniało już żadne prawo, jeszcze przejmie nas grozą Medea, która słaniając się schodzi ze stopni pałacu po dokonanym dopiero co dzieciobójstwie”. Liryka Grzegorza Kwiatkowskiego stwarza takie sytuacje teatralne. Postacie z jego wierszy wychylają się do czytelnika, by podzielić się swoją myślą, nadzieją, uczuciem. Nie mogę pogodzić się z nazywaniem cytowanego dokumentu, jak pisze to Marta Tomczok – „żerowaniem” – ponieważ tak działa nasza pamięć, przejmuje okruchy tego, co się wydarzyło i przekazuje je dalej, naddając własne interpretacje, lub przenosi je jak zamknięte całości, znaczące światła i głosy, które nie mogą być opatrzone żadnym komentarzem, bo same przez się znaczą najwięcej. Przykre wrażenie robią wpisane w tekst p. Tomczok zapędy cenzorskie i dydaktyczne, zawierające sugestie, jak o Zagładzie można pisać, a jak się już nie powinno tego robić. Dalej Polemika wokół tomu Karl-Heinz M. – Andrzej Fabianowski, Biblioteka Biura Literackiego

Polemika wokół tomu Karl-Heinz M. – Magdalena Lubelska-Renouf, Biblioteka Biura Literackiego

„Niech zaświadczy wielkie plemię umarłych, patrz, napierają ich twarze, jak słono i gorzko ustom, kiedy językiem dotknięte już ma objawić się słowo.” (C. Miłosz, Strukturalista)

„Nie nauczyłem się jeszcze mówić jak trzeba, spokojnie
A gniew i litość szkodzą równowadze stylu” (C. Miłosz, Przygotowanie)

Pierwsza lektura wierszy Grzegorza Kwiatkowskiego (Karl Heinz M.) wywołała uczucie bólu. Obudziła się dawna rana, ciągle na nowo leczona : przez czas, zżycie się z tematem i wszelkie inne strategie samoobronne. Dalej Polemika wokół tomu Karl-Heinz M. – Magdalena Lubelska-Renouf, Biblioteka Biura Literackiego

Andrzej Fabianowski o Karlu Heinzu M. – Program Drugi Polskiego Radia

„Obok klasyki, nasz gość również śledzi twórczość współczesnych poetów. – Grzegorz Kwiatkowski jest poetą i muzykiem jednocześnie. Jest autorem już kilku tomów poetyckich, w których żyje jedną smutną obsesją – obsesją śmierci. Jednak Grzegorz Kwiatkowski ukrywa swoje „ja” oddając swój głos umarłym – mówił w audycji.

Wielkie wrażenie na profesorze robi wydany w zeszłym roku ostatni tom poety pod tytułem „Karl-Heinz M”. – W tomie tym pojawiają się świadkowie holocaustu i zagłady, którzy mówią nowoczesnym wierszem do współczesnego czytelnika – opowiadał Andrzej Fabianowski. – W wierszach Grzegorza Kwiatkowskiego, tak jak w wierszach wielkich poetów romantycznych, ujawnia się wspólnota żywych i umarłych. Ujawnia się to, co w polskiej kulturze jest najważniejsze – nieśmiertelny, odwieczny rytuał Polaków, czyli ciągłe odprawianie „Nocy Dziadów”.”

Podcast – www.polskieradio.pl

Polemika wokół tomu Karl-Heinz M. – Stanisław Obirek, Magazyn Wizje

„Zniewolony umysł, dokumentujący zmagania własnych przyjaciół z systemem totalitarnym, Czesław Miłosz opatrzył ciekawą przypowiastką zasłyszaną ponoć u starego Żyda z Podkarpacia (a tak naprawdę przekazaną mu przez Stanisława Vincenza). Myślę, że warto przywoływać ją przy różnych okazjach, szczególnie w czasach tak bardzo spolaryzowanych jak nasze, gdyż pomaga ona wprowadzić niezbędny dystans wobec racji, które wydają nam się absolutne:

Jeżeli dwóch kłóci się, a jeden ma rzetelnych 55 procent racji, to bardzo dobrze, i nie ma się co szarpać. A kto ma 60 procent racji? To ślicznie, to wielkie szczęście i niech Panu Bogu dziękuje! A co by powiedzieć o 75 procentach racji? Mądrzy ludzie powiadają, że to bardzo podejrzane. No, a co o 100 procentach? Taki, co mówi, że ma 100 procent racji, to paskudny gwałtownik, straszny rabuśnik, największy łajdak (Miłosz 1989 [1953], s. 13). Dalej Polemika wokół tomu Karl-Heinz M. – Stanisław Obirek, Magazyn Wizje

Kultura Liberalna o Karlu Heinzu M.

„Który to powiedział? O zawłaszczaniu, Zagładzie i poezji Grzegorza Kwiatkowskiego.

Tom poetycki Grzegorza Kwiatkowskiego, w którym poeta umieścił starannie przemyślane „głosy/glosy” należące do sprawców, ofiar i świadków Zagłady, zbulwersował krytyków. Jedyny grzech autora polega na tym, że pozwolił sobie nie być jednoznacznym. W naszych czasach, tylko pozornie wielbiących różnorodność, to poważne wykroczenie. Dalej Kultura Liberalna o Karlu Heinzu M.

Recenzja Karla Heinza w Bibliotece Biura Literackiego

„Jestem po lekturze tomu wierszy Karl-Heinz M. Grzegorza Kwiatkowskiego; lekturze wstrząsającej i wymuszającej głębszą refleksję, wykraczającej poza zwykły odbiór tekstu. To czytanie wierszy Grzegorza Kwiatkowskiego wykracza poza akt recepcji. Jest wstrząsem. To doświadczenie czytelnicze jest dla mnie ważne, ponieważ od wielu lat zajmuję się literaturą lat I wojny światowej. Ostatnio swą uwagę jako historyk literatury skupiłam na literaturze wojny polsko-bolszewickiej. Dalej Recenzja Karla Heinza w Bibliotece Biura Literackiego

Wywiad na łamach Densidad 20.25

Existencia accidental: una conversación con Grzegorz Kwiatowski de Trupa Trupa.

El guitarrista y vocalista de la banda polaca, Trupa Trupa, nos cuenta un poco sobre los orígenes del proyecto, sus influencias y aquellas cosas que lo inspiran al momento de componer música y escribir poesía. Dalej Wywiad na łamach Densidad 20.25

Recenzja koncertu na Festiwalu Inne Brzmienia – KI-LI-MU-WY

„Koncert krajowej gwiazdy – kwartetu Trupa Trupa poprzedziły nagrania nieodżałowanego zespołu Morphine. Dość zaskakujący to wybór na intro w przypadku trójmiejskiego bandu. Widziałem końcówkę koncertu Trupy Trupa dwa lata temu na Openerze i czułem się jak na koncercie Swans. Widziałem ich koncert na ubiegłorocznym Off’ie i był to niesamowicie przyjemny, w zasadzie piosenkowy gig. W Lublinie kwartet pokazał się raczej od tej mocniejszej strony. Pomimo lekkiej konferansjerki Grzegorza Kwiatkowskiego, zespół brzmiał tego wieczoru jak Killing Joke, Swans, No Means No i Sonic Youth zmieszani w różnych proporcjach. Co ciekawe główną część występu oparli na tej samej płycie („Off the Sun”), co rok temu w Katowicach. Nie zagrali niczego z ostatniej dream-popowej EP’ki i chyba tylko raz sięgnęli po „Jolly New Songs” wykonując wieńczący ten album, singlowy „To Me”. Wykonali zatem z pasją i mocą „Dream About”, „Another Day”, „Longing”, „Long Time Ago”, Glory” i „Turn”. Była energia, zgranie i pewność siebie. Jakby nie było tych 6 miesięcy przerwy od dawnego życia. Mało tego, grupa zakończyła występ zupełnie nowym materiałem, szykowanym na płytę planowaną na wrzesień 2021 roku. Najpierw zagrali trzy utwory w jednym secie, a potem jeszcze dwa kawałki na bis. Czego spodziewać się po kolejnej płycie? Że będzie dobra. Koncertowe wykonania mogą trochę wprowadzać w błąd, ale słychać było twardy bas, niezawodną perkusję i pociągłe wokale, choć także skandowane – co stanowi nowość w stylu grupy. Intrygująco brzmiał również instrument Rafała Wojczala (wyglądał jak kanister z gryfem), generujący różne elektroniczne dźwięki. Trupa Trupa ma dużo do powiedzenia i pokazuje na scenie różne twarze, dlatego cieszę się, że wybrałem ten dzień, w którym na scenie zabrzmiała ich – potężna tego dnia – muzyka.”

www.kilimuwy.wordpress.com

Pohoda 2021

According to Metro, they are combining post-punk and psych with skill. “The Beatles sing Joy Division oversimplifies them but doesn’t misrepresent them”. According to The Guardian, “the band’s music blends off-kilter melodies, dense instrumentation and lyrical explorations of the darkest side of the human condition”. The Times compares them to Sonic Youth, Radiohead and the Manchester scene in the 80s. According to Mojo, their “gripping and energetic record packs a serious punch”. KEXP highlights “ominous guitars, stern rhythms and haunting melodies” and The Quietus agrees. These quotes sound like a review of the Mercury Prize winning album. In reality, the authors of these reviews are singing Of the Sun’s praises, which is the latest album recorded by the acclaimed Gdansk art-rock band Trupa Trupa.  When big Western agencies, festivals and media take interest in artists from the Central and Eastern Europe region, it’s definitely a good sign for the local scene as well. As Pitchfork describes, “Trupa Trupa are the rare dystopian post-punk band to embrace optimism and levity as necessary survival mechanisms. They may not have the perfect prescription for a better world, but they welcome you to imagine one together”. This invitation applies to the Pohoda 2021 visitors as well.

www.pohodafestival.sk